Pracuj mniej, robiąc więcej – recenzja szkolenia „Miej to z głowy” Coraz Lepszej Firmy

Szkolenie „Miej to z głowy” – recenzja

Masz ciągłe problemy z produktywnością i efektywnością? Nie wyrabiasz się w terminach? Nie masz czasu dla rodziny i na odpoczynek, a i tak roboty tylko przybywa i nie jesteś w stanie wygrzebać się z obowiązków? Chodzisz zestresowany i sfrustrowany, bo nawet z zarywaniem nocek ledwo sobie radzisz? Jeśli tak, to masz problem z zarządzaniem własnym czasem. Autorka minikursu „Miej to z głowy” podejmuje się nauczenia cię tego, jak sobie z tym radzić. Jak rządzić czasem, a nie być przez niego rządzonym.

Kurs jest dostępny w formie video i audio. Trwa niecałe półtorej godziny (dokładniej mówiąc – 82 minuty). Materiał jest podzielony na przystępne w odbiorze pakiety. Większość nagrań ma mniej niż 10 minut. Dzięki temu kursant nie zostanie przytłoczony nadmiarem wiedzy. Każdy może dostosować tempo do siebie, przerabiając i przetrawiając przekazywane treści w najbardziej dla siebie efektywny sposób. Łatwo można też wrócić do danego momentu, jeśli akurat chcemy sobie coś przypomnieć.

A wracać jest do czego, bo jak na dość krótki czas trwania kursu, wiedzy jest tu na tyle dużo, że jednorazowe odsłuchanie i natychmiastowe przyswojenie wiadomości będzie wyzwaniem. I to tym bardziej, że kursant jest zachęcany do aktywności i wprowadzania w życie omawianych rozwiązań. To nakłanianie do czynnego udziału w kursie, jest jedną z jego największych zalet. W ten sposób kursant może w praktyce wypróbować proponowane zalecenia i faktycznie zacząć podnosić swoją efektywność, skuteczność i szybkość realizacji zadań.

 Kurs obiecuje:

  • dać najlepsze metody osiągnięcia największej produktywności;
  • zapewnić narzędzia, dzięki którym możliwe będzie zapanowanie nad obowiązkami;
  • sprawić, że kursantowi będzie się pracowało szybciej, przyjemniej i bardziej efektywnie;
  • pomóc w uporządkowaniu zadań oraz organizacji swojej pracy i własnego czasu;
  • nauczyć świadomego zarządzania sobą i dobrego planowania;
  • pokazać mechanizmy prokrastynacji i wskazać jak skutecznie pozbyć się „rozpraszaczy”;
  • odblokować własny potencjał.

Ale nie ma cudów. Kurs nie przedstawia magicznych trików, dróg na skróty i innych sztuczek, które mają w 5 minut bezstresowo zagwarantować wydajnościowy skok produktywności. Mówiąc krótko, kurs nie obiecuje gruszek na wierzbie. Jeśli ma przynieść efekty, to trzeba weń włożyć trochę wysiłku. I w gruncie rzeczy sam fakt, iż kurs przypomina, że rezultaty nie przychodzą bez pracy, już jest nauką i wartością samą w sobie.

Cały kurs składa się z siedmiu rozdziałów przedstawiających reguły postępowania, dzięki którym będzie możliwa realizacja wspomnianych obietnic. Przykładowo, rozdział pierwszy pomaga wyrwać się z bezwładności i przejąć kontrolę nad swoim życiem. Zaleca on, abyśmy ukierunkowali swoje działania i zastanowili się nad naszymi celami. Zachęca nas do zainwestowania w siebie i przemyślenia własnych oczekiwań oraz aktualnej sytuacji. Przypomina także, że energię powinniśmy koncentrować na sprawach ważnych, a nie na błahostkach. Dzięki tej części szkolenia kursant ma okazję zastanowić się nad wartością swojej pracy oraz lepiej pojąć, co jest dla niego istotne, a co nie. Pozwala zrozumieć, jak bardzo cenny jest nasz czas. I tak każdy kolejny rozdział przeprowadza nas przez kolejne zagadnienia.

Czy warto zainwestować swój czas w to miniszkolenie? To zależy. Jeśli jesteś dobrze zorganizowany, oczywiste jest, że nie masz po co sięgać do tego materiału. Jeśli nadal masz problemy z zarządzaniem czasem, ale przerobiłeś już kilka innych poradników lub znacz część metod, to ten kurs też niekoniecznie ci pomoże, choć może zmotywuje do działania i wdrażania omawianych tu zasad. Jeśli nigdy wcześniej nie spotkałeś się z podobnymi radami, z pewnością powinieneś tematowi bliżej się przyjrzeć. Nie będzie to miało jednak większego sensu, jeśli będzie to odbiór bierny, bez przełożenia na praktykę.

To kurs dla osób, które chcą coś w swoim życiu zmienić – zwiększyć produktywność, podnieść koncentrację, zapobiec niedotrzymywaniu terminów i zarywaniu nocy, poprawić uporządkowanie na co dzień, ulepszyć umiejętność zarządzania własnym czasem czy poprawić organizację pracy. Innymi słowy, to czy kurs ci się przyda, zależy od twojej dotychczasowej wiedzy oraz od poziomu twojego zaangażowania i chęci rozwoju. Jeśli jesteś w stanie uczciwie podejść do siebie, swoich oczekiwań i celów, chcesz podjąć wysiłek i coś zmienić, a do tego masz problemy wymienione wcześniej, to sięgnij po to szkolenie.

Jego zaletami są skondensowana treść oraz nastawienie na konkret i wymierny efekt. Za plus należy też uznać prostotę i klarowność przekazu, atrakcyjność formy oraz płynną narrację. Szkolenie daje nam również szansę pogłębienia wiedzy, wskazując źródła do dalszych studiów. Sporym atutem jest także jego motywacyjny i aktywizujący charakter (przy okazji warto podkreślić, że szkolenie do niczego nie zmusza, ale do wielu rzeczy zachęca). Samo przesłuchanie kursu to będzie za mało, ale jeśli zostanie on przepracowany, to rzeczywiście może on zagwarantować większą produktywność.

Twitter Digg Delicious Stumbleupon Technorati Facebook Email

No comments yet... Be the first to leave a reply!