Jak oszukać ZUS?

Wielu z was pewnie nie raz zastanawiało się dlaczego w naszym polskim Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nigdy nie ma pieniędzy i zawsze doświadczamy w centrali zakładu tak przeogromnej biurokracji. Ja również – to normalne. Żyjemy w kraju zakłamania i kombinatoryki – niestety. Ale do rzeczy. Chcecie wiedzieć w jaki sposób oszukać ZUS, aby nie ponosić przy tym wielu konsekwencji?

Sposobów na zabawę z ZUSem jest naprawdę wiele. Najciekawsze jest po prostu to, że wszystkie są w pełni prawnie dozwolone i możliwe pod względem naszego polskiego prawa. W tym artykule będę omawiał wyłącznie możliwości – nie twierdzę, że byłem świadkiem robienia takich przekrętów, jak również nie twierdzę, że kiedykolwiek zdarzyło mi się robić takie przekręty. Ale do rzeczy.

Oczywiście omawiając przekręty skupię się na przedsiębiorcy, który opłaca ZUS z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej – zarówno składki społeczne, jak i składki zdrowotne. Najczęściej praktykowanym oczywiście zdarzeniem jest chodzenie na fikcyjne zwolnienia lekarskie. Oczywiście za dni na zwolnieniu otrzymujemy od ZUSu pieniążki – w ten sposób możemy wzbogacić się miesięcznie o kilkadziesiąt, nawet do kilkuset złotych – w zależności od składki jaką opłacamy.
Aby chodzić na zwolnienia w pełni legalnie i bez jakichkolwiek konsekwencji chodzimy na zwolnienia w weekend. W czwartek wieczorem wybieramy się do lekarza, udajemy chorobę – dostajemy zwolnienie na 3 do 4 dni. Piątek- Sobota – Niedziela – Poniedziałek. Zwolnienie zanosimy bezzwłocznie, czyli nawet w piątek udajemy się do ZUSu i zanosimy zwolnienie(ewentualnie wysyłamy znajomego/znajomą). Czy ktokolwiek sprawdzi nas, czy faktycznie pracujemy w weekend? W piątek dopiero zwolnienie wpłynie do centrali. Sobota i niedziela to wolne w zakładzie. Poniedziałek – jak dobrze pójdzie to tego dnia zwolnienie pójdzie do odpowiedniego działu. Gdy jest już w tym dziale, de facto jest już po zwolnieniu i kontroli ZUS nie jest w stanie wysłać.
Jedyną rzeczą jakiej musimy pilnować to niepodpisywanie żadnych papierów tego dnia, którego byliśmy na zwolnieniu. Cała reszta to tzw. luuuzik.

Ale to nie wszystko. Oprócz zarabiania na zwolnieniach można zarabiać również na kobietach ciężarnych. To już jest troszkę wyższa szkoła jazdy, jednak dużo bardziej opłacalna. Jeżeli mamy pannę w ciąży, tak najlepiej jakby to był drugi – maksymalnie trzeci miesiąc, zachęcamy ją do rejestracji własnej działalności gospodarczej. Gdy tą działalność sobie zarejestruje, ustala sobie podstawę ZUSowską na jakieś 6 tysięcy, albo nawet na maksymalną tam ponad osiem i coś. Niech sobie zapłaci taki ZUS trzy miesiące, a potem idzie na zwolnienie lekarskie. Za okres zwolnienia rzecz jasna i oczywista będzie otrzymywała 100% podstawy, czyli tam płacąc 2 tysiące przez trzy miesiące, przez następne dziewięć będzie dostawać 6 kafelków. Wszystko jest w stu procentach zgodne z prawem – gdyby kogoś bardziej interesował ten sposób wyciągania pieniędzy z ZUSu, ja bardzo chętnie napiszę o tym więcej – jednak żeby o tym się dowiedzieć trzeba zapisać się na w stu procentach darmowy kurs prowadzenia własnego biznesu i oszustw ZUSu i nie tylko 🙂

Chcesz się zapisać?

Twitter Digg Delicious Stumbleupon Technorati Facebook Email

6 komentarzy to “Jak oszukać ZUS?”